Transport drogowy – moje doświadczenia

Chciałbym opowiedzieć trochę o sobie. Od 15 lat jestem kierowcą pracującym w firmie spedycyjnej świadczącej usługi transportu międzynarodowego do krajów Europy wschodniej. Chciałbym podzielić się z Wami moją refleksją na temat warunków w jakich pracuję oraz to czego doświadczyłem w tym okresie. Otóż same warunki pracy są takie jak w innych firmach spedycyjnych. Praca kierowcy tira to ciężki kawałek chleba. Pieniądze wprawdzie są dosyć duże ale stres i długa obecność poza domem odbijają się na psychice. Transport międzynarodowy, głównie transport drogowy do Rosji czy na Białoruś to ciekawa przygoda. Przejeżdżając ruską granicę ma się świadomość , że wjeżdża się do zacofanego kraju.

Rozbite drogi ( tak są dużo w gorszym stanie niż nasze), brzydki krajobraz i te ruskie mordy to naprawdę nieciekawy widok. Milicja nastawiona jest na łapówki, dlatego szef zawsze daje mi środki pieniężne na ten niemoralny cel. Cóż zrobić, taka komunistyczna mentalność tego narodu. Stacje benzynowe również odbiegają od zachodnioeuropejskich norm. Brudne toalety, niemiły personel czy małe parkingi to codzienność. Wracam stamtąd z ulgą i zawsze dziękuję Bogu że nie spotkała mnie żadna niemiła przygoda.  Na Białorusi jest dokładnie tak samo.

Z moich kolegów niewielu decyduje się na transport międzynarodowy w tym kierunku. Nie kuszą ich nawet nieco wyższe zarobki, gdyż strach i niepewność są niewspółmiernie duże do przewidywanych profitów. Zostało mi jeszcze kilka lat do emerytury więc jakoś dociągnę ale szczerze nie polecam nikomu przewozów na wschód Europy.